Aktualności

Donald Tusk odebrał w Krośnie Odrzańskim „Wina Tuska”

Nasze województwo lubuskie zaszczycił swoją obecnością Przewodniczący Platformy Obywatelskiej były Przewodniczący Rady Europejskiej i były Premier RP Donald Tusk. Po 19 latach przybył ponownie do Krosna Odrzańskiego, aby spotkać się na wiecu z mieszkańcami miasta i przekonywać już przekonanych do filozofii i założeń związanych z odsunięciem PiS od władzy co dowodzi tego, że PO zaczęło kampanię wyborczą na dobre, ale PiS też nie zasypia rezerwując choćby miejsca na bilbordy. Na promenadzie mającej za tło przepiękną panoramę miasta z majestatyczną królową rzek przewodniczący Tusk mówił do mieszkańców o bieżącej polityce kraju i sytuacji geopolitycznej Europy w nawiązaniu do wojny w Ukrainie co było istotne, gdyż w mieście gościmy ok 400 uchodźców wojennych. Gość mówiąc o roli samorządu pochlebiał co rusz naszemu burmistrzowi gratulując mu osiągnięć w zarządzaniu miastem. Dalej Tusk mówiąc o sytuacji w samorządach zobowiązał się, że „osobiście nie ustąpi ani na krok i że samorząd znowu będzie znaczył to co znaczył od pierwszych dni wolnej Rzeczypospolitej”,  deklaracje te złożył wobec obecnej na spotkaniu Marszałek Województwa Lubuskiego Elżbiety Marii Polak i Przewodniczącego Lubuskiego Sejmiku Wacława Maciuszonka. Mówił o mackach centralizacji władzy i o sporach w koalicji rządzącej oraz o obecnych w mediach „winach Tuska”. Co zresztą na samym początku podczas przywitania Tusk otrzymał z rąk Burmistrza Miasta właśnie owe „Wina Tuska”,  wyprodukowane z nadodrzańskich winorośli. Następnie gość odpowiadał na pytania mieszkańców a tu włodarz miasta Marek Cebula okazał się sprawnym moderatorem. Dominowały w pytaniach niepokoje związane z coraz większą inflacją brak funduszy unijnych które -jak stwierdził Tusk w jeden dzień po uwolnieniu by obniżyły inflację a to wpłynęłoby z korzyścią na sytuacji seniorów. Padły też pytania: dotyczące w jakiej koalicji i bloku PO pójdzie do wyborów, pytanie o założenia polityki senioralnej i o program ochrony zdrowia. Z tego co zapamiętałem to Tusk stwierdził min, że najpierw należy wygrać z PiS-em a potem przyjdzie czas na działania. I trudno się z nim nie zgodzić, gdyż według mnie to opozycja jest od żądania i wskazywania co im się nie podoba a rządzący od działania i faktów dokonanych. Na pytanie w jakiej konfiguracji politycznej pójdą do wyborów odpowiedział, że trwają rozmowy a sama PO gotowa jest na daleki kompromis i układ z każdym, aby tylko odsunąć od władzy PiS. I tu moim zdaniem uważam, że Tusk poniesie klęskę, gdyż jeden blok nikogo z opozycji nie interesuje a opozycja zapowiada, że pójdzie do wyborów w rozbiciu na 3 bloki -co ucieszy PiS. A przecież wszędzie tam, gdzie Tusk się pojawiał na spotkaniach od Krosna na Podkarpaciu po Krosno w Lubuskim ludzie o różnych poglądach mówili, żeby wygrać trzeba być silnym, bo system d’hondta premiuje większych. I tu Tusk ma rację, bo nawet jeśli partie opozycyjne przekroczą zbawienny próg i uzyskają po 8-12% to końcowo nie będą wstanie zagrozić PiS-owi. A wówczas to on będzie wiódł prym w parlamencie przecież PiS dzisiaj jest silny podziałami w opozycji. Moim zdaniem jedna lista na opozycji jest możliwa pod warunkiem schowania osobistych ambicji i urazów oraz zaprzestania przepychanek kto ma być liderem całej opozycji. Donald Tusk składał wielokrotnie deklaracje, że chciałby być premierem, gdyż po to wrócił do krajowej polityki. Jednak, jeśli nie będzie to możliwe „i komuś nie będzie to pasowało to nie będę robił problemów”. Co do programu zdrowotnego i bezpieczeństwa medycznego obywateli to odpowiedział mgliście i przypomniał o postulowanym przez PO 20% wzroście dla budżetówki min dla pielęgniarek i wszystkich grup pracowników służby zdrowia. Wskazał na potrzebę nowej skutecznej polityki naprawy systemu ochrony zdrowia. Tusk nic konkretnego i odkrywczego nie powiedział, gdyż jak się okazuje bezpieczeństwo zdrowotne jest to kwadratura koła dla każdej władzy. Chociaż sam gość wydawał się pełen energii i wigoru to odnoszę wrażenie, że była to mowa do swego wojska na zdobytym terenie. Wszyscy sobie nie szczędzili pochwał i oklasków poza przypadkiem, kiedy jedna z mieszkanek spytała Donalda Tuska czy jest w stanie powiedzieć coś dobrego o PiS-ie. Donald Tusk to stary wyga polityczny lata premierostwa i pobytu na salonach brukselskich robią swoje to i nie dał się zbić z piedestału. Odpowiedział wydaje mi się rozsądnie i szczerze, że nie może nic pozytywnego powiedzieć o PiS choćby z tego powodu, że przez 7 lat obecna władza niemal codziennie atakuje go bezlitośnie i oczernia. A media publiczne, czyli rządowe odzierają go z czci i wiary. To byłoby hipokryzją chwalić obóz rządzący, kiedy „TVP stara się każdego dnia upokarzać upodlić przekłamywać wszystko na mój temat. To znaczy, że się boją i powiem wprost: mają czego się obawiać”. Ja sam też tak sądzę, gdyż rządzący mieli czas na postawienie zarzutów i udowodnienie winy Tuskowi a nie zrobili tego sądownie tylko medialnie i taka narracja będzie trwała aż do wyborów. Jak powiedziałem spotkanie odbyło się na przyjaznym terenie to i dostojny gość w przeciwieństwie do dygnitarz rządowych i partyjnych PiS-u przybył bez szwadronu ochrony i radiowozów nie licząc jednego etatowego „borowika”. Tusk odpowiadał wprost na każde pytanie lub w sposób zawoalowany nie żałując kąśliwych uwag „Najwyższy czas przegonić szkodników z tak zwanej Zjednoczonej Prawicy – tylko z nazwy i wrócić do fundamentalnych wartości takich jak: praworządność wolność godność obywatelskość”. A ponieważ mówił to wyłącznie do swoich sympatyków to i otrzymał oklaski, ale moim zdaniem tak się wyborów nie wygrywa! Po wiecu nastąpiło podpisywanie książek i robienie wspólnych zdjęć na ściance. Bo taka wizyta szefa partii w naszym mieście to dla działaczy dzień dziobaka to okazja, aby zaistnieć w pamięci Tuska albo też ogrzać się blaskiem lidera. Bo kiedy będzie już po wyborach trudno będzie doczekać się na prowincji takich spotkań z politykiem tego formatu. Namacalne korzyści zyskał na pewno gospodarz miasta a czy mieszkańcy i miasto coś na tym zyska po wyborach wszystko będzie jasne. W przypadku wygranych przez PO zyskamy w przypadku przegranych ‘stracimy” bo będzie nam to zapamiętane obym był złym prorokiem. Nawet przy dalszym utrzymaniu władzy w mieście przez PO co jest pewne a rządach PiS-u w Kraju miasto już jest wygrane. Gdyż machina inwestycji stulecia ruszyła a ta najbardziej obiecana – obwodnica miasta na fali wyborczych obiecanek nareszcie ma duże szanse się ziścić. A to wszystko rejestrowały   wszystkie znaczące stacje telewizyjne te przychylne i te od „Winy Tuska”.

Inne z sekcji 

Polak-Francuz – Europejczyk i krośnianin z wyboru

O uprawie winorośli na ziemi krośnieńskiej tej średniowiecznej i tej współczesnej laureat wie więcej niż nie jeden krośnianin czy regionalista. Mam zaszczyt przedstawić sylwetkę członka TMZK urodzonego w Paryżu, ale jak sam o sobie mówi jest Polakiem i Francuzem.

Tańczyli i wspierali

W sobotę, 19 listopada, w Restauracji „Radosna” ponad 30 seniorów bawiło się na wieczorku tanecznym, zorganizowanym przez właściciela Restauracji Cezarego Siwek oraz portal społecznościowy Wielki Gorzów.