Aktualności

Za każdą minutę wystąpienia jeden dzień aresztu

Republika Białorusi ? państwo w Europie Wschodniej. W odróżnieniu od swoich sąsiadów nie ma dostępu do morza. Jest to największe pod względem powierzchni państwo śródlądowe w Europie. Białoruś jest członkiem założycielem ONZ i organizacji regionalnych tj. WNP, ZBiR i OBWE. Jako jedyne państwo w Europie nie należy ona do Rady Europy. Białoruska SRR była członkiem założycielem Organizacji Narodów Zjednoczonych i członkiem 8 organizacji wyspecjalizowanych ONZ obok Rosyjskiej FSRR i Ukraińskiej SRR była jedną trzech republik radzieckich będących podmiotem prawa międzynarodowego. Tyle encyklopedycznie o naszym sąsiedzie na wschodnich rubieżach Polski i zarazem Unii Europejskiej.
Od 1994 roku nieprzerwanie rządzi Białorusią w iście dyktatorskim stylu Aleksander Łukaszenko. Obecne sierpniowe wybory wygrał i tym razem pozostawiając w polu kontrkandydatów z rzekomo 80% poparciem! Z czym nie zgadza się duża część społeczeństwa białoruskiego uważając, że wybory były sfałszowane!
Dzisiaj Białoruś jest targana powiewem demokratycznego zrywu. Związku z aresztowaniem jednego z przywódców opozycji i kandydata w wyborach prezydenckich które w sposób sfałszowany wygrał Łukaszenką na czele opozycji stanęły trzy kobiety min. żona aresztowanego która stała się przywódczynią białoruskiej opozycji. W całym kraju w sierpniu po sfałszowanych wyborach odbywały się wielotysięczne demonstracje przeciwko fałszerstwom a demonstranci domagają się odejścia dyktatora Łukaszenki. Pokojowe demonstracje odbywają się nie tylko w tym kraju, ale i poza granicami m in w Polsce odbywają się wiece wsparcia dające wyraz sprzeciwu dopominające się uznania prezydentem technicznym lub jak kto woli prezydentem elektem Białorusi Swietłanę Cichanouskom i odejścia dyktatora a następnie rozpisania ponownych wolnych wyborów. W Polsce w wielu miastach przede wszystkim tam, gdzie mieszkają i przebywają Białorusini odbywają się protesty tak też jest w lubuskim.
W Zielonej Górze zamieszkuje kilku obywateli Białorusi jak i wielu rosyjskojęzycznych za wschodniej granicy. Jedną z nich jest Elena Kot artystka malarka z Białorusi od lat zamieszkująca i działająca na niwie kultury w lubuskim. Ma ona piękne korzenie polskie płynnie mówi po polsku, a jak przystało na duszę artystyczną działa min w Towarzystwie Miłośników Ziemi Krośnieńskiej oraz współpracuje z wieloma instytucjami kulturalnymi organizując wernisaże i wystawy malarskie. To za jej pośrednictwem spotkałem się z niezależnym dziennikarzem represjonowanym działaczem Białorusi katolikiem o korzeniach Polskich obywatelem jak sam zaznacza Białorusi.
W zacisznych pomieszczeniach teatralnej kawiarenki Marcepan w Zielonej Górze o obecnej sytuacji na Białorusi opowiada mi redaktor niezależnych białoruskich mediów Zmicier Łupacz. Zmicier ma 53 lata z zawodu jest agronomem a z zamiłowania dziennikarzem pracującym jako redaktor techniczny w regionalnej gazecie ?Katolickie Wiadomości? o zasięgu poza regionalnym oraz współpracownikiem satyrycznego programu ?Subiektyw?. Zmicier Łupacz ma troje dzieci, które też poszły w ślady ojca działacza opozycjonisty. Mieszka i działa w 19 tysięcznym powiatowym mieście Głębokie które jest położone w obwodzie Witebskim. W czasach Rzeczypospolitej należało kolejno do magnackich rodów: Radziwiłłów, Korsaków i Zenowiczów. On sam o czasach Związku Radzieckiego, kiedy miejscowi Polacy byli prześladowani z powodów narodowościowych oraz religijnych i pracowali niewolniczo w kołchozach wie z opowiadań. Dzisiaj tacy jak on i mniejszość polska skupiona jest przy kościele parafialnym. W Głebokiem nie ma Domu Polskiego, ale mimo tego ludzie z tego regionu i on znają język polski. Kiedy go proszę, aby opowiedział o aktualnej sytuacji on nie może uwierzyć, że do jego kraju znowu wróciły sowieckie represje. Sam od dłuższego czasu na własnej skórze odczuwa represje jako dziennikarz nieprzychylny białoruskiej władzy współpracujący z m in z Agnieszką Romaszewską dyrektor telewizji Biełsat. Zmicier Łupacz był aresztowany za ujawnienie prawdziwych danych o pandemii koronawirusa na Białorusi, gdyż jego relacje były niewygodne dla władz. Jako współpracownik i aktywista społeczny Łupacz został aresztowany na dziesięć dni i karę grzywny podczas relacji z protestu w obronie kandydującego na prezydenta Siarhieja Cichanouskiego. Na wiecu przemawiałem 10 minut i za każdą minutę dostałem do odsiadki jedną dobę za kratami?. Mimo że w trakcie procesu zasłabł i wylądował w szpitalu musiał odbyć kare w całości. W żadnym normalnym państwie tak to nie działa Wiem, że są tacy którzy chcieliby żebym umarł -wiem, że życzą mi śmierci? powiedział Łupacz. Już wcześniej byłem 21 razy karany za pracę dziennikarską a suma grzywien to sześć tysięcy euro ?Po protestach zatrzymano wiele ludzi natomiast aresztowanie dziennikarza Łupacza miało zastraszyć niezależnych dziennikarzy i zniechęcić do współpracy z stacją Biełsat TV. Niestety represje powodowały, że moja rodzina dostawała mnóstwo telefonów z wsparciem oraz ofiarowano pomoc. To pokazuje, że ludzie nie będą milczeć nawet kiedy zamyka się im usta ja z aresztu wyszedłem jako wolny silniejszy człowiek? powiedział mi dziennikarz. Pytam dziennikarza co dla niego było najgorsze w tych dniach aresztowań na co Łupacz odpowiada brak informacji co się dzieje za ścianą aresztu. Nie było kontaktu z bliskimi ani żadnych informacji ze świata a to jest dla dziennikarza najgorsze?. Pytam co mu pozwoliło przetrwać te dni terroru a on odpowiada wiedziałem, że nie jestem sam. Wspierała mnie rodzina i przyjaciele i to nie tylko na Białorusi. Często myślałem o więźniach w czasach stalinowskich, których warunki były nieporównanie gorsze? To wszystko Łupaczowi dawało sił. Poza tym jest on przekonany, że prawda jest po stronie protestujących ludzi. Że prędzej czy później będą żyli w normalnym demokratycznym kraju jak Polacy. Uważa On że wolna demokratyczna Białoruś to droga dobrobytu i bezpieczeństwa całej Europy.

Inne z sekcji 

Walczą, bo taki oddział jest potrzebny

O tym, że oddział kardiochirurgii potrzebny jest w gorzowskim szpitalu wojewódzkim wiedzą lekarze

Krośnieńska Karta Seniora