Aktualności

Od pietruszki do Zalewu Lubuskiego

Co ma pietruszka, tak ostatnio medialna, do inwestycji hydrotechnicznych w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy? Otóż występuje tu bardzo wiele uzależnień i powiązań. Co powoduje, że tak mocno narzekamy na pietruszkę, że jest droga w tym roku? Spowodowane to jest zmianami klimatycznymi na całym świecie, w tym i u nas, co ma przełożenie na sytuację w całej gospodarce krajowej, a zwłaszcza w produkcji warzyw i owoców, płodów rolnych oraz pasz. Rolnictwo towarowe i to indywidualne jest silnie uzależnione od warunków pogodowych, w ubiegłym i w tym roku mieliśmy wczesną ciepłą wiosnę, a nagle w maju duże przymrozki, do tego wichury i grady. Takie ekstremalne warunki spowodowały ubytki w zbiorach szacowanych na ponad 50-70% strat. To ma przełożenie na drożyznę artykułów żywnościowych świeżych i żywności przetworzonej dla ludzi oraz na handel paszami dla zwierząt gospodarskich. Stąd wysoka cena legendarnej pietruszki i innych warzyw oraz owoców. A powinniśmy pamiętać, że w większości jest to żywność z plonów roku ubiegłego lub importu. O taniej żywności powinniśmy dzisiaj i w przyszłości zapomnieć, gdyż w tym roku nawiedziły nas jeszcze większe anomalia pogodowe, które mają ogromny wpływ na urodzaj, łańcuch dostaw i sprzedaż. Oprócz spustoszenia w produkcji w-o musimy się liczyć z brakiem dostatecznych zbiorów zbóż, gdyż ich wegetacja została zaburzona. Mniejsza ilość plonów rolnych i paszy to obniżenie wydajności zwierząt, a to przekłada się na podwyżkę ceny żywności takiej jak ser, mleko, mięso także droższy chleb, cukier, mąka, olej itd. Obniżenie efektywności produkcji rolnej spowodowane zmianami klimatycznymi w dłuższym czasie może wpłynąć na poziom bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Produkcja żywności, zwłaszcza tej świeżej, zależy w dużej mierze od zasobów wodnych.
Przez lata w Polsce zaniedbywano gospodarkę wodną niewiele robiono w zakresie przeciwdziałaniu powodziom, a już na pewno nie czyniono inwestycji w zakresie przeciwdziałaniu skutkom suszy. W latach 2007-2015 inwestowano tylko w budowę suchych zbiorników, o mokrych zbiornikach nie myślano, a tylko takie zbiorniki retencyjne złagodzą falę powodziową i zgromadzą wodę na okres jej braku. Dzisiaj mamy taką sytuację, że jak nawiedzą kraj wzmożone opady deszczu czy wiosenne roztopy woda ucieka do Bałtyku. Jedynie 6 procent tej wody zatrzymujemy i magazynujemy na wypadek suszy a pozostała nawałnica wodna czyniąc nierzadko ogromne szkody odpływa do morza. Polska dzisiaj posiada zasób wód mniejszy niż pustynny Egipt, a w Europie jesteśmy na przedostatnim miejscu. Okresy suszy w naszym kraju występują coraz częściej kiedyś, co 5 lat obecnie, co 2 lata.
Obecna władza jakby dostrzegła problem (lepiej późno niż wcale) i powołała Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i zaczęto myśleć o kompleksowym gospodarowaniu wodami. W ramach Odrzańskiej Drogi Wodnej planuje się do 2030 roku zmodernizowanie rzeki Odry oprócz pogłębienia koryta przewiduje się wybudowanie około 20 stopni wodnych w tym w naszym regionie krośnieńskim u ujścia Bobru do Odry do tego może zbiornik wodny w pradolinie naszej rzeki może elektrownie wodną i inne budowle hydrotechniczne wkomponowane w wały przeciwpowodziowe. Realny i drogi plan, nie tylko możliwy, a wręcz niezbędny w obliczu anomalii klimatycznych. Jeżeli do tego dodamy inicjatywy z programu stop suszy polegającej na zatrzymaniu wody w rowach melioracyjnych tak, aby powstał system nawadniająco-odwadniający. Przecież takie rowy i kanały już były w regionie i samym mieście, ale zostały zdewastowane, dlatego powinniśmy jak najszybciej wrócić do stosowanych kiedyś sprawdzonych rozwiązań.
Realizacja planów Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie, które są zbieżne z Inicjatywą Obywatelską ? Zalew Lubuski przyczyni się do rozwoju gospodarczego i poprawi atrakcyjność turystyczną regionu oraz powstania miejsc pracy, a przede wszystkim zabezpieczy Krosno Odrzańskie przed powodziami, a sama woda, która raz jest raz jej nie ma zostanie wykorzystana dla potrzeb przemysłowych energetycznych konsumpcyjnych turystycznych czy rolniczych. Tylko retencja wodna jest skuteczną odpowiedzią na zatrzymanie fal powodziowych chroniąc miasto przed powodzią, a w okresach długotrwałych upałów i suszy uwalniając zapasy wody spowoduje tak potrzebną żeglowność Odry, równocześnie nawodni pola rowami melioracyjnymi, zapełni zbiorniki naturalne, czyli niecki oraz stawy na łąkach i polach. Co będzie życiodajnym dla gospodarstw towarowych jak i gospodarstw indywidualnych. Mamy jeszcze czas by uniknąć najgorszych konsekwencji zmian klimatycznych, jeśli natychmiast podejmiemy zdecydowane działania między innymi takie jak ta traktowana ad acta Inicjatywa Obywatelska ? Zalew Lubuski Towarzystwa Miłośników Ziemi Krośnieńskiej opracowana przez inż. J. Celeckiego.
Inicjatywa ta była prezentowana na wszystkich możliwych szczeblach i w instytucjach decydenckich łącznie z urzędem ministerialnym w Warszawie ? z marnym skutkiem, chociaż uciążliwe ostatnio anomalia pogodowe zdaje się otwierają wszystkim oczy na istotny problem, a sam zalew lub podobna budowla hydrologiczna jest koniecznością. I tak doszliśmy od drogiej pietruszki do niezbędnego zbiornika wodnego, bo to problem nie tylko nasz, ale wszystkich rolników i miastowych. Brak wody to gorsza jakość i mniejsza ilość żywności, a to oznacza wyższe ceny dla nas wszystkich konsumentów.

Inne z sekcji 

Krośnieńska Karta Seniora

Otworzyli serca i portfele

829 złotych, i 95 groszy, zebrano podczas Noworocznego Indywidualnego Turnieju w Soft Dart