Aktualności

Jak to z chlebem było

Towarzystwo Miłośników Polesia i Białkowa od kilkunastu lat zaprasza na żniwa. Impreza edukacyjno-integracyjna odbywa się co roku w lipcu. Tegoroczna 11. edycja odbyła się 20 lipca.
Uczestnicy spotykają się na placu przy dworku w Białkowie, formują korowód żniwiarzy i udają się z muzyką i śpiewem na pole.

Po poświęceniu zboża i żniwiarzy następuje pokaz technik żniwnych od żęcia sierpem po zbiór kombajnem. Każdy chętny może spróbować żęcia sierpem, koszenia kosą lub plecenia powróseł i robienia snopków. Jednym idzie lepiej, innym gorzej, ale chętnych nigdy nie brakuje.

Żniwom przy pomocy maszyn można już tylko się przyglądać.

Strudzeni żniwiarze i obserwatorzy mogą posilić się chlebem z masłem i białym serem, skosztować prawdziwego zsiadłego mleka czy ugasić pragnienie podpiwkiem.
Jeszcze tylko ułożenie snopków na wozie drabiniastym i można wracać na plac przy dworku.

Ale to nie koniec żniwnych atrakcji. Na uczestników czekało na placu młócenie zboża cepem, szukanie drewnianej szpilki w stogu siana i obserwowanie procesu wypieku chleba od wyrabiania ciasta aż po produkt finalny, swojski chleb, którego każdy może spróbować.
Stoiska gastronomiczne oferują coś dla ciała, a kto przyjeżdża do Białkowa powinien koniecznie spróbować przepysznych poleskich pierogów.
Na scenie prezentują się zespoły artystyczne ? to coś dla duszy. W tym roku uczestnicy bawili się przy muzyce Kapeli Tadka z Kostrzyna nad Odrą, wokalistek ze Społecznego Ogniska Muzycznego im. Stanisława Jatczaka z Cybinki, zespołu ?Kryniczenka? z Białkowa, ?Antidotum? z Cybinki, Tatiany Brzozowskiej i nowosolskiej Kapeli Bajer.

Miłośnicy historii i tradycji mogą zajrzeć do izby muzealnej w dworku, gdzie zgromadzono eksponaty dotyczące historii i współczesności Polesia. Można też po krótkim spacerze zajrzeć do Muzeum Etnograficznego ?Petelewo? im. Ludwika Weryszko, które mieści się w dawnej remizie. Przy dworku mieścił się mini skansen wsi poleskiej, który cieszył się wielkim powodzeniem wśród uczestników imprez i turystów. Niestety uległ spaleniu, sprawców podpalenia nie znaleziono, a TMPiB cały czas zbiera fundusze na jego odbudowę. Kto chciałby wspomóc odbudowę mini skansenu może przekazać datek podczas imprez organizowanych przez Towarzystwo lub wpłacić dowolną kwotę na konto TMPiB, z adnotacją ?na odbudowę mini skansenu?.
Imprezę zakończyło wręczenie nagród w konkursach i zabawa pod gołym niebem.

Inne z sekcji 

Walczą, bo taki oddział jest potrzebny

O tym, że oddział kardiochirurgii potrzebny jest w gorzowskim szpitalu wojewódzkim wiedzą lekarze

Krośnieńska Karta Seniora