Aktualności

ODRAtowanie księżnej rzek

W Krośnie Odrz. w ubiegły piątek gościł lider Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk. Była to jego druga wizyta w tym nadodrzańskim mieście tego roku. Powodem tej wizyty było to czym żyje cała Polska – ODRAtowanie rzeki. Spotkanie odbyło się w bezpośrednim otoczeniu księżnej rzek i wyciętych drzew min stuletniego    kasztanowca oraz zabytkowego ponad stuletniego mostu.    Polityk zaczął od podziękowania dla mieszkańców miasta, które stało się symbolem walki o uratowanie zatrutej i umierającej rzeki. Słowa uznania skierował do wędkarzy z PZW i wolontariuszy z organizacji pozarządowych min strażaków ochotników i strażników rybackich którzy pod kierownictwem samorządowców na czele ze swoim burmistrzem jako pierwsi zaczęli zbierać truchło rybie wyręczając władzę centralną jak i instytucję odpowiedzialną za ochronę wód i środowisko. Dopiero po kilku dniach użyto w akcji usuwania martwych ryb wojsko i państwową straż pożarną którym też dziękowali Donald Tusk i burmistrz Krosna Marek Cebula. W ostatnich dniach żyjemy sprawą tej rzeki wszystko inne   przestało się liczyć, bo i ogrom katastrofy może porażać i pozostawi na długie lata trwały bolesny ślad w postaci skutków katastrofy ekologicznej. Tusk oznajmił, że skoro jest przestępstwo to i musi być kara i na swój   sposób wygarnął rządzącym i odpowiedzialnym za ochronne środowiska co o nich myśli i o co jako opozycja mają pretensje. Nie obyło się bez podtekstów i oskarżeń politycznych.   Posłużył się cytatem maila ministra Dworczyka na temat swego kolegi ministra „że takiej tępoty, połączonej z niekompetencją bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widział”. Tusk powiedział, że w sprawie Odry ta ocena pasuje, jak ulał do tego co się dzieje. W ocenie Tuska, ale i wielu Polaków zwłaszcza tych z nadodrzańskich regionów, którzy żyją nad Odrą i z wody żyją władza okazała się bezsilna a procedury ws sytuacji krytycznej takiej jak ta nie zadziałały, bo zwyczajnie ich nie było! Odpowiedzialni wyżsi urzędnicy okazali się niekompetentni poza wyjątkami tych z najniższego szczebla tz. szeregowi pracownicy inspektoratów ochrony środowiska. W ministerstwie klimatu i środowiska zainstalowanych jest minister Anna Moskwa z swoimi 7 zastępcami oni wraz z tysiącami pracowników zaspali i okazali się ignorantami w obliczu największej katastrofy klimatycznej. A w porę prawidłowe działania mogłyby zminimalizować rozmiary katastrofy.   Rzeka to nie tylko ryby, ale też inne ekosystemy.  To o tym mówili i pytali obecni na tym spotkaniu ci co żyją z Odry i dzisiaj ponoszą realne straty. Nie wielcy przedsiębiorcy, ale prowadzący swoje małe biznesy nad rzeką, czyli turystykę i uprawiający sporty na rzece oraz prowadzący przystanie czy wędkarze. Rykoszetem skutki dotkną też hotelarzy winiarzy i uprawy winorośli oraz zwierzynę dziką jak i hodowlaną. Wiele złej emocji wywołał fakt, że osoby, które w pierwszej kolejności stanęli Odrze na ratunek teraz są przesłuchiwani prze organa sprawiedliwości pod zarzutem siania paniki. Jak powiedział Tusk na spotkaniu w Krośnie polska prokuratura działa tylko nie w tą stronę. Przesłuchując bohaterów ostatnich dni, którzy okazali się dużym zorganizowaniem i empatią do wody- naszego krwioobiegu życia na ziemi.  Dwugodzinne spotkanie nad Odrą przeplatane było wieloma gorzkimi emocjonalnymi słowami. W zasadzie nie padały tam słowa pochwały pod adresem władz wręcz mówiono, że władza okazała się bezsilna i dopiero teraz zaostrza prawo a gdzie była jak od wielu lat, ponad 100 zrzutów ścieków odbywa się nielegalnie i legalnie na całym odcinku, gdzie co dwa kilometry są rury ściekowe do rzeki.  Tego   nikt nie kontroluje a to mogło mieć też kolosalny wpływ na zatrucie ryb i życia w wodzie. Nad Odrą i w sąsiedztwie zlokalizowane są małe i duże przedsiębiorstwa min huty   i kopalnie które odprowadzają zasolone ścieki. Bo produkcja węgla jak i broni jest ważniejsza od tego, że przy okazji produkuje się miliony ton solanki i innych chemikaliów która wylewa się do   rzek, które traktowane są jak ścieki przez państwowe i prywatne firmy. Moim zdaniem problem nie jest nowy np. w 2009 roku, gdzie zrzucano do rzeki Odry dioksyny po których ślad szybko ginie, ale jak widać skutki się kumulują na dnie rzeki i przy posusze stają się zabójcze. Jak podkreślano w   dyskusjach tych przyczyn było wiele a suma ich okazała się bombą ekologiczną która wybuchła. I nie ważne czy przyczyną była rtęć czy złota alga, bo i tak skutek jest bolesny. A przyducha jest tylko   pośrednim skutkiem działań człowieka, nie przyczyną. Myślę, że przyczyn jest wiele a sprzeczanie się nad tym tylko rozmywa odpowiedzialność i odsuwa wykrycie sprawcy lub sprawców. Dzisiaj w obliczu tej katastrofy powinniśmy być ponad podziałami, ale czy o tym wiedzą urzędnicy, którzy są podwieszeni politycznie i uzależnieni od swego dobrze płatnego stanowiska. Oni nie będą się wychylać a milczeć nie informując kolejnych przełożonych łącznie z premierem. Niestety długotrwałe upały spowodowały niski poziom wody a to spowodowało kumulacje niekorzystnych zjawisk. Oczywiście nastąpiło to nie samo z siebie, ale za sprawą człowieka i nie tylko tej władzy, ale wszystkich poprzednich, bo w Polsce ochrona środowiska i klimatu była zawsze wtórna. Tak samo jak nasi obywatele, którzy ogólnie mają średnią wiedzę o problemach związanych z ekologią. To się stało   teraz za tej władzy a władza ta okazała się bezsilna mówiono w Krośnie.   27 lipca był pierwszy oficjalny komunikat o śnięciu ryb chociaż już w maju zauważono zjawiska śniętych ryb. Po pierwszych sygnałach w lipcu, że coś złego dzieje się na Odrze, natychmiast powinny być podjęte działania, których nie było. Trzeba było zacząć od     postawienie zapór   i   badania licznikiem Geigera-Millera, który jest na wyposażeniu każdej Straży Pożarnej. Należało badania robić na początku fali śmierci, a nie po jej przejściu, gdyż trucizna rozpływała się w wodzie z każdą godziną. Dopiero 3 sierpnia GIOŚ skierował ostrzeżenia do wojewodów. Mimo że w Polsce działają w urzędach wojewódzkich WIOŚ i centra zarządzania kryzysowego to oni powinni reagować i informować o wypadkach i katastrofach takich jak ta. Kto im kazał milczeć co chciano ukryć- te i podobne pytania padały na tym spotkaniu. Obecna na spotkaniu prezeska PZW zapowiedziała własne śledztwo w sprawie katastrofy na Odrze, bo jak twierdzi do dzisiaj Polacy nie dowiedzieli się co było przyczyną i kto zawinił.  Od odpowiedzi jest państwo i jego instytucje min Wody Polskie moloch administracyjny który nie zadał egzaminu na dowód czego premier zdymisjonował szefa państwowej spółki. Mówiono, że przy panującej suszy i niskim poziomie wód Polskie Wody powinny zrewidować zgody dla przemysłu nadodrzańskiego na ilości zrzucania do wody ścieków.  Teraz straż i wojsko oraz ci co pierwsi ruszyli na ratunek kończą wyciąganie ryb, ale to nie koniec klęski. Znikły z rzeki dziesiątki ton martwych ryb a fetor zgnilizny i szok ustępuje. Wymarłe 10-15 letnie ryby zastępują małe ryby, które schroniły się w dopływach.  Rzeka to organizm żywy i jako organizm otwarty kiedyś odrodzi się, kiedy i jak szybko zależy to tylko od nas ludzi korzystających z wód w Polsce. Uważam, że dzisiaj nie powinno być miejsca na licytowanie się kto i w czym zawinił więcej. My wszyscy Polacy i polskie rządy przyłożyliśmy się do tej klęski.   Byłem na tym spotkaniu i myślę, że; obok wykrycia i szybkiego wyeliminowania przyczyn- w co nie bardzo wierzą uczestnicy spotkania oraz opracowanie procedur najważniejsze jest wyeliminowanie nienawiści wśród polskich polityków. To nie politycy powinni wymierzać sprawiedliwość a niezależne sądy. „Bo to zatruwa Polskę tak jak toksyny rzekę i aby Polska nie popłynęła wraz z zatrutym nurtem”.

 

Inne z sekcji 

Seniorzy przejęli miasto

Tydzień seniora rozpoczęły. Miasto nie  zapomniało i wielu miejscach Gorzowa przygotowało różne propozycje. W Miejskim Centrum Kultury przy Drzymały, Seniorzy jednym z trzech bali rozpoczęli tydzień świętowania. Obecny na rozpoczęciu imprezy prezydent  Jacek Wójcicki, powiedział, że  życzy wspaniałej zabawy i ten tydzień oddaje miasto w ręce seniorów. Obecna na imprezie radna miejska Anna Kozak powiedziała […]

Granty PPGR także w Witnicy

Gmina Witnica, jest kolejną w lubuskim regionie, która podpisała umowę na dostawę sprzętu komputerowego w ramach programu wsparcia dzieci i wnuków byłych pracowników PGR w rozwoju cyfrowym. – Granty to program, którego celem jest wyeliminowanie ograniczeń w zakresie dostępu do sprzętu komputerowego dzieci z rodzin popegeerowskich. Dostęp do nowoczesnego sprzętu komputerowego pozwoli także na efektywniejsze […]