Aktualności

Walka o czyste powietrze

W roku 1994 szwajcarski holding przejął Państwowe Zakłady Płyt Wiórowych w Żarach. Dziś spółka Swiss Krono to największy pracodawca w regionie, ale też jeden z najbardziej uciążliwych. Zakład systematycznie się rozbudowuje, zwiększa produkcję i asortyment, ale ma też ogromny wpływ na poziom zanieczyszczenia żarskiego powietrza.
Protesty i naciski mieszkańców Żar sprawiły, że spółka inwestuje duże środki w systemy filtrujące, ale i tak postrzegana jest jako główny sprawca zanieczyszczenia środowiska naturalnego i zwiększenia zachorowalności na choroby nowotworowe. Nowe linie do produkcji kleju i żywic syntetycznych tylko nasiliły obawy mieszkańców, a ostatnie zezwolenie na spalanie pyłu drzewnego przepełniło czarę goryczy.
12 lipca w odpowiedzi na list otwarty pana Krzysztofa Pruchnala, Marszałek Województwa Lubuskiego, Elżbieta Anna Polak, postanowiła wznowić z urzędu postępowanie w sprawie uznania pyłu drzewnego jako produkt uboczny niebędący odpadem, przeznaczony do spalania jako biomasa w piecach suszarni na terenie zakładu. Tydzień później mieszkańcy Żar, przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji ekologicznych, przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, urzędu marszałkowskiego oraz firmy SWISS Krono na zaproszenie marszałek Elżbiety Anny Polak spotkali się 19 lipca, aby porozmawiać na temat spornej decyzji dot. spalania pyłów przez żarską firmę. Firma twierdzi, że spełnia wszystkie normy i wymogi prawne, ale mieszkańcy nie dowierzają. Chcą mieć po prostu pewność co do intencji firmy i pewność, że pył drzewny z produkcji płyt nie zawiera szkodliwych substancji, a jeżeli je zawiera, to jakie i w jakiej ilości.
Główny Inspektor Ochrony Środowiska wszczął postępowanie administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska opiniującego pozytywnie wniosek SWISS Krono o uznanie pyłu drzewnego za produkt uboczny niebędący odpadem. Podobne sprawy toczyły się w innych województwach. Tam jednak Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska opiniował wnioski negatywnie z uwagi na zagrożenie dla środowiska. Przykładem jest decyzja z Zachodniego Pomorza dot. firmy Kronospan ze Szczecinka. Wg opinii tamtejszego WIOŚ, pył drzewny z drzewa przetworzonego należało uznać za odpad i utylizować zgodnie z ustawą o odpadach.
Z inicjatywy Fundacji Rozwoju Ekologicznego i Ochrony Środowiska ?Eko-Lubusz? i Lubuskiego Alarmu Smogowego 23 lipca zorganizowano przed żarskim ratuszem spotkanie mieszkańców na temat jakości powietrza w Żarach. Na spotkanie przybyli także pracownicy spółki Swiss Krono.
Spotkanie dwóch stron okazało się swoistym patem. Ekolodzy zarzucali zakładowi znaczne zanieczyszczenia żarskiego powietrza, które wpływa negatywnie na zdrowie mieszkańców (wzrost zachorowań na nowotwory) oraz uciążliwe sąsiedztwo (hałas, pyły). Przedstawiciele zakładu zapewniali, że zakład działa zgodnie z prawem i posiada wszelkie wymagane pozwolenia i zabezpieczenia. Sugerowali także, że protest ma charakter polityczny i ma na celu likwidację zakładu i pozbawienie ludzi ich miejsc pracy.
Obecny na spotkaniu poseł, Jacek Kurzępa stwierdził, że jego pomoc w tej sprawie nie ma charakteru politycznego, a mieszkańcy mają prawo walczyć o czyste powietrze i swoje zdrowie i trzeba im w tym pomóc. I nie jest jego intencją, ani nikogo z obecnych, likwidacja zakładu.
Na spotkaniu nie było nikogo z władz samorządowych miasta Żary. Urząd reprezentował pracownik wydziału ochrony środowiska UM. W rozmowach po spotkaniu ekolodzy podkreślali, że uniemożliwia się im zabieranie głosu na sesjach Rady Miasta, a przecież jako mieszkańcy mają prawo do wyrażenia swoich opinii i informowania o nich radnych.
Stan powietrza w Żarach będzie zapewne jeszcze długo palącym problemem i tematem gorących rozmów. I na pewno potrzeba do rozwiązania tego problemu zdecydowanych działań, koordynowanych przez żarski samorząd, ponieważ zakład Swiss Krono jest największym, ale przecież nie jedynym trucicielem żarskiego powietrza.

Inne z sekcji 

Walczą, bo taki oddział jest potrzebny

O tym, że oddział kardiochirurgii potrzebny jest w gorzowskim szpitalu wojewódzkim wiedzą lekarze

Krośnieńska Karta Seniora