Aktualności

W lubuskiej Koalicji Obywatelskiej trwają przygotowania do bratobójczej walki wyborczej na funkcję szefa wojewódzkich struktur partyjnych.

Którymi niepodzielnie przez dwie kadencje rządzi twardą ręką poseł Waldemar Sługocki doświadczony samorządowiec i polityk, który dzierżył też teki ministerialne. W szranki ze Sługockim zdecydowała się wystąpić b. marszałek województwa Elżbieta Polak i obecny lubuski wojewoda Marek Cebula. To nie tylko od lat nowa jakość w lubuskich wyborach, ale może okazać się niemałym wstrząsem wewnątrzpartyjnym. Jest tajemnicą poliszynela, że iskrzyło pomiędzy dotychczasowym szefem, który popadł w niełaskę w centrali a byłą marszałek która ma niezłe notowania u Tuska. Na dodatek swoje notowania zdecydował się przetestować doświadczony i popularny wśród samorządowców województwa b. burmistrz a obecny wojewoda. Ten piorunujący zestaw kandydatów dobitnie świadczy, że góra zażądała zmian w lubuskich strukturach. Kandydaci zadbali o wymagane poparcie, aby wystartować w wyborach. A tu już na samym początku nastąpił falstart, który może okazać się złowieszczy dla dalszej atmosfery w dołach partii. W trakcie formowania wokół siebie aktywu okazało, że Marek Cebula ma w swojej ekipie wśród doświadczonych włodarzy też mniej doświadczonego włodarza miasta Marcina Pabierowskiego. Ale na krótko, bo na jeden dzień, gdyż dotychczasowy jeszcze szef partii szybko upomniał się od Pabierowskiego dowodu wdzięczności za wsparcie go w kampanii wyborczej na stołek prezydenta miasta, a ten potulnie odkleił się od ekipy Cebuli i pokornie oznajmił, że popiera króla, bo król jest jeden. Jestem przekonany, że i Elżbieta Anna Polak samorządowiec, była burmistrz i marszałek nie będzie bezradnie oczekiwała wyników wyborów licząc, że tam, gdzie dwóch się bije wygra trzeci. Ja uważam, że ostatecznie walka odbędzie się pomiędzy byłymi burmistrzami, gdyż doły partyjne są już „zmęczone” szorstkimi rządami obecnego lidera lubuskiej KO posła Waldemara Sługockiego który nadal nie jest bez szans jednak mocno zagrożony. Te bratobójcze jeszcze raz powtarzam wybory za przyzwoleniem centrali nie powinny być kąsaniem się i kopaniem po kostkach, aby wywołać ferment wyborczy i wypominanie kto jest z kim. Wybory powinny pozwolić kandydatom policzyć się, ale i unaocznić swoją wartość i poparcie w śród dołów, bo centrala oczekuje jasnego przekazu kto jest rzeczywistym liderem w lubuskich strukturach. Tylko że wielką niewiadomą zostaje to co po wyborach. Jak będzie przebiegać rekonwalescencja i leczenie ran, jak długo zachowane zostaną urazy w pamięci przegranych – kto był za kim a kto przeciw. No i jaką pozę przybierze wygrany czy nie powtórzy się casus partii P2050 a różnice i urazy jakie przetoczą się w trakcie kampanii zostaną na długo-no właśnie na jak długo. Czy przegrani liderzy, ale i wygrany potrafią potwierdzić, że te wybory to przejaw demokracji wewnątrzpartyjnej a nie tylko przypieczętowanie czyjejś władzy. Bo jak mówi jeden z kandydatów na szefa lubuskich struktur Marek Cebula „partia potrzebuje lidera, który wyjdzie do ludzi i który stawia konstruktywną krytykę nad poklepywanie się po plecach”. Czy zmiana dokona się aksamitnie czy jednak w wyniku turbulencji uważam, że KO powinna mieć już dość zawirowań wokół władzy za sprawą swego koalicjanta P2050 i unikać powtórki z rozrywki.

Inne z sekcji 

F-16 honorowym przelotem pożegnały wyjątkowego – lotnika i pedagoga.

W czwartek, 12 lutego odbyła się ceremonia pogrzebowa zasłużonego zielonogórzanina – oddano hołd śp. płk. pilotowi dr Stefanowi Bulandzie. W ostatniej drodze towarzyszyli Mu, rodzina, przyjaciele, współpracownicy, dyrektorzy i nauczyciele zielonogórskich szkół, absolwenci Lotnika oraz licznie przybyli oficerowie generałowie WP i oficjele na czele z pocztami sztandarowymi. W ceremonii wzięła udział Kompania Honorowa WP która […]

Cottbus-Branitz- park księcia i korowód.

Minął Karnawał –post, post nadchodzi.W Cottbus szaleństwo – bawią się młodzi!Korowodowy pochód: tańce, muzyka.Kwiaty dla Pań; słodycze dla smyka.Tysiące widzów – to przebierańce.Pełni uśmiechów – raczą się grzańcem.I Jan tam jedzie –dwa autokary.Gubin i Krosno –jadą do pary.W Branitz parku – spacer radosny.O! Przebiśniegi! – początek wiosny.Znaleziony w FB wiersz niech posłuży za wstęp z […]