Aktualności

Lubuskie wysycha, a czy w krośnieńskim czekają nas susze i pustynnienie naszej małej ojczyzny?

Susza zwykle nawiedzała nasz kraj a szczególnie lubuskie w kwietniu i trwała krótko na przełomie wiosny i lata. W tym roku niestety zbliża się wielkimi krokami by zadomowić się na dłużej i siać trwogę!. Jeszcze dwa lata wstecz do lutego zwykle nasz kraj pokrywał śnieg, który rekompensował niedobory wody w glebie. Do tego częste opady deszczu w istotny sposób zasilały rowy i rzeki. Jednak globalne ocieplenie sprawiło, że w zeszłym roku jak i obecnym, mieliśmy do czynienia z brakiem śniegu i niewielkimi opadami, co powodowało suszę stanowiąc ogromne zagrożenie dla środowiska ludzi i gospodarki generując ogromne koszty. Brak wody wpływa na gorsze plony, w skrajnym przypadkach niszcząc je doszczętnie a to ma bezpośredni wpływ na naszą kieszeń m.in. ze względu na wzrost cen artykułów spożywczo-rolnych. Susza to również brak wody w studniach i ograniczania dostaw wody pitnej dla mieszkańców.
W przypadku długiego deficytu opadów rośnie zagrożenie pożarowe w lasach, wysycha roślinność ubywa wody w rzekach i naturalnych zbiornikach a cały ekosystem wodny zostaje zachwiany. Te niedobory wody spowodowane zostały m.in. planowaną działalnością antropogeniczną, ale i najczęściej zaniedbaniami ludzkimi. Dla celów wielkotowarowego rolnictwa spółdzielczego wykarczowano drzewa, aby łatwiej było obrabiać pola wielkimi pługami i kombajnami. Tereny trawiaste czy parki w mieście zabudowano i zabetonowano, pochopnie wycięto drzewa liściaste a lasy to już prawdziwa apokalipsa nagminnie stosuje się wycinkę a później po tych pustynnych polanach hula wiatr tworząc zamiecie piaskowe lub śnieżne a przecież drzewa są najprostszym obiektem retencyjnym i mogą chronić przed erozją wietrzną i zatrzymywać wodę z deszczy, które są zwykle krótkotrwałe a nie monsunowe i kilkumiesięczne. W kraju jak i szczególnie w naszym lubuskim regionie nie mięliśmy polityki wodnej.
Przez lata zaniedbywano gospodarkę wodną niewiele robiąc w zakresie przeciwdziałaniu zwłaszcza powodziom a już na pewno nie czyniono inwestycji w zakresie przeciwdziałaniu skutkom suszy. W latach 2007-2015 inwestowano tylko w budowę suchych zbiorników zapominając o mokrych, które gromadzą wodę na okres jej braku. Dzisiaj mamy sytuację taką, że jak nawiedzą nasz kraj opady deszczu czy wiosenne roztopy woda ucieka do Bałtyku – jedynie 6 procent tej wody zatrzymujemy i magazynujemy na wypadek suszy a pozostała woda szybko rzekami odpływa do Bałtyku. Polska dzisiaj posiada zasób wód mniejszy niż pustynny Egipt a w Europie jesteśmy na przedostatnim miejscu, w naszym kraju na jednego mieszkańca przypada trzy razy mniej wody niż średnio w Europie a porównywalna do nas Hiszpania zatrzymuje i magazynuje aż 45% wody. Okresy suszy w naszym kraju występują coraz częściej kiedyś, co 5 lat a niestety teraz czeka nas kolejny kataklizm suszowy. I nie uchroni nas od tego polskie cudo natury – czyli jeziora mazurskie i zaledwie 69 zbiorników wodnych!. Obecna władza nareszcie jakby dostrzegła problem i powołała Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie mające za zadanie kompleksowe gospodarowanie zasobami wodnymi.
Nie będzie nas stać na model hiszpański ? blisko 2 tyś. zbiorników, ale dobrze, że m.in. w ramach Odrzańskiej Drogi Wodnej planuje się do 2030 roku zmodernizowanie Odry oprócz pogłębienia koryta przewiduje się wybudowanie około 20 stopni wodnych w tym jeden w naszym regionie krośnieńskim u ujścia Bobru do Odry, co da miastu ochronę przeciwpowodziową powstrzyma erozję rzeki zabezpieczy przed suszą i poprawi warunki żeglowne Odry. Przydałby się też zbiornik wodny w pradolinie naszej rzeki może i elektrownia wodna i inne budowle hydrotechniczne wkomponowane w wały przeciwpowodziowe. Drogi plan i realny, ale i możliwy a wręcz niezbędny w obliczu anomalii klimatycznych. Do tego inicjatywy z programu stop suszy polegającej na zatrzymaniu wody w rowach melioracyjnych tak, aby powstał system nawadniająco-odwadniający na obszarach państwowych i prywatnych. Przecież takie rowy i kanały były w regionie i naszym mieście do lat 70, ale zostały zdewastowane, dlatego powinniśmy jak najszybciej wrócić do stosowanych kiedyś sprawdzonych rozwiązań naszych poprzedników jak pól ze śródpolnymi zadrzewieniami i stawami oraz rowami melioracyjnymi.
Przywrócenie stanu naturalnego rzek ma istotny wpływ na gromadzenie zasobów wodnych rzeka płynąca meandrami jest wolniejsza tym samym woda pozostaje dłużej i renaturyzuje dany teren. Taka najprostsza retencja wodna jest skuteczną odpowiedzią na zatrzymanie wody i wykorzystanie jej podczas dokuczliwych upałów. Będzie też życiodajną dla gospodarstw towarowych i domowych a na takich zasobach wodnych skorzystać może i żeglowność Odry.
Mamy jeszcze czas by uniknąć najgorszych konsekwencji w wyniku głupiej interwencji człowieka w przyrodę ? z żywiołem przyrody jeszcze nigdy nikt nie wygrał a jedyne, co człowiek osiągnął to niekorzystne i zgubne zmiany klimatyczne. Od zaraz potrzebne są zdecydowane działania m.in. Wody Polskie zapewniają, że zostały przyspieszone prace modernizacyjne na istniejących zbiornikach m.in. poprzez zwiększanie ich pojemności retencyjnej. W Polsce nie ma wiele możliwości topograficznych na budowanie dużych zbiorników retencyjnych a w naszym rejonie istnieje taka możliwość do zbudowania zalewu, czyli sztucznego jeziora, bo mamy duże tereny trawiaste. Polska należy do krajów o ograniczonych zasobach wodnych, co powoduje konieczność racjonalnego gospodarowania wodą i podejmowanie działań między innymi takich jak ta z 2011 roku traktowana ad acta Inicjatywa Obywatelska ? Zalew Lubuski Towarzystwa Miłośników Ziemi Krośnieńskiej opracowana przez inż. Jerzego Celeckiego a tak mocno propagowana przez prezesa TMZK Zdzisława Paduszyńskiego u władz województwa lubuskiego.
Inicjatywa ta była prezentowana na wszystkich szczeblach instytucji decydenckich łącznie z urzędem ministerialnym w Warszawie – z marnym skutkiem gdyż najzwyczajniej została zlekceważona przez ówczesne władze centralne gdyż nie było poparcia władz wojewódzkich dla tej inicjatywy. Dzisiaj uciążliwe ostatnio anomalia pogodowe otwierają wszystkim oczy na istotny problem a sam zalew lub podobna budowla hydrologiczna będzie koniecznością. Przyczyny występowania suszy nie są jeszcze dobrze rozpoznane, bowiem narastają one z czasem na coraz większym obszarze i mają inny charakter niż powodziowe. Te naturalne zagrożenia związane z brakiem wody w ostatnich dwóch latach są obecnie priorytetem w działaniach naszych lokalnych władz samorządowych oraz rządowych i wychodzą naprzeciw oczekiwaniu naszych mieszkańców. Realizacja planów Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie, które są zbieżne z Inicjatywą Obywatelską ?Zalew Lubuski przyczyni się do rozwoju gospodarczego i poprawi atrakcyjność turystyczną regionu oraz powstania miejsc pracy a przede wszystkim zabezpieczy powiat przed anomaliami klimatycznymi a sama woda, która raz jest raz jej nie ma ? zebrana w zbiornikach zostanie wykorzystana dla potrzeb przemysłowych, konsumpcyjnych, turystycznych czy rolniczych ponadto zbiorniki wodne zmieniają na korzyść mikroklimat i ekoklimat. Mało, kto wie, że dawniej naszą małą ojczyznę nazywano małą Wenecją z wieloma mostami. Dlatego z nadzieją należy przyjąć wytyczenie obszaru wodnego regionu Środkowej Odry z dorzeczem królowej rzek oraz lubuskim pojezierzem obejmujący nasz powiat i miasto. Wszystkie inwestycje hydrotechniczne np. budowa stopni wodnych na Odrze gdyby stały się faktem miałyby zbawienny wpływ na odrzański region. W lubuskim mamy zbiornik wodny najstarszej w Polsce elektrowni wodnej powstałej jeszcze za ?Niemca? i jedyny zbiornik retencyjny Nowiniec k/Nowogrodu Bobrzańskiego, który powstał 20 lat temu.
Osobiście obawiam się, że kiedy pandemia postawiła cały świat do góry nogami to i w Polsce zapowiedziane inwestycje krajowej strategii przeciwdziałania skutkom suszy mogą być storpedowane przez tą zarazę. To pewne, że kraj nasz nie ominie zapaść gospodarcza i czeka nas kryzys największy od stu lat. Ale póki, co trzymajmy kciuki za powodzenie strategii i za to, aby ?odkopano? obywatelski projekt popierany przez TMZK pod nazwą www.zalewlubuski.pl. Wiem, że pozostaje to na razie w sferze marzeń, ale jestem w stanie wyobrazić sobie nasz zalew jak ten Soliński czy Zegrzyński równocześnie nasuwa się pytanie gdzie bylibyśmy dzisiaj w zabezpieczeniu przed suszą czy powodzią gdyby nie zlekceważono naszą obywatelską inicjatywę?. Świat bez marzeń staje się beznadziejny a marzenia spełniają się tylko tym, którzy sobie pomagają. Jak już będziemy mieli życiodajną wodę to wszystko odżyje jak dawniej a deszcze spaloną krośnieńską ziemię na nowo zamienią w zielone łąki i woda na nowo zapełni kanały. Wszyscy wiemy, że to nie jest takie proste jak w tym wierszu, którego autora zapomniałem, ?? kiedy będzie chmura płynąć trzeba ją zahaczyć liną a gdy będzie na nas wrzeszczeć niechaj się wykupi deszczem.?

Inne z sekcji 

PORADNIK BEZPIECZEŃSTWA – WIEDZA, KTÓRA ZWIĘKSZA NASZE BEZPIECZEŃSTWO

W ostatnim czasie mieszkańcy kraju, w tym województwa lubuskiego, otrzymali do skrzynek pocztowych oraz za pośrednictwem innych kanałów Poradnik Bezpieczeństwa. Publikacja została opracowana przez polski rząd – Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Zawiera ona podstawowe zasady postępowania w sytuacjach kryzysowych, przedstawione w przystępnej i czytelnej formie.Bezpieczeństwo każdego z nas zaczyna się od wiedzy […]

„W naszej historii często pochylamy głowy nad tragicznymi, choć pięknymi klęskami. Dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj świętujemy ZWYCIĘSTWO!

Dokładnie 107 lat temu nasi przodkowie udowodnili, że niemożliwe nie istnieje. Wystarczyła iskra w postaci Ignacego Jana Paderewskiego, który w drodze do Warszawy przybył 26 grudnia do Poznania, owacyjnie witany przez Wielkopolan. Tego samego dnia Paderewski wygłosił przemówienie do swoich rodaków licznie zgromadzonych przed hotelem Bazar. Powstanie wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 roku, zamieniając pragmatyzm […]